

Cześć Gosiu!!! Opowiedz, skąd się wzięła muzyka w twoim życiu?????
Zaczęło się bardzo banalnie - kiedy miałam dwa latka grałam na perkusji u sąsiadów. Ponoć już w tak młodym wieku mówiłam, że będę wokalistką. W moim domu z kolei grałam na garnkach, hałasując łyżkami i widelcami przez wiele godzin. Potem, kiedy byłam w przedszkolu, ze starszym rodzeństwem odwiedzałam ich rówieśników. Duuużo starszych ode mnie. Tam, razem z nimi, śpiewałam piosenki ich młodości. Wszyscy się dziwili, że dzięki słuchowi od razu zapamiętywałam raz usłyszaną melodię. To był dla mnie sygnał, że może warto zająć się śpiewem na serio. Później w szkole podstawowej, zaczęłam brać udział w konkursach wokalnych.
Chodziłaś do szkoły muzycznej?
Tak, ale przez bardzo krótki okres. Skupiłam się na lekcjach śpiewu, które brałam przez wiele lat.
A skąd wiedziałaś, że twoje śpiewanie ma sens, że jesteś dobra?
Nie wiedziałam, dopóki nie zaczęłam rywalizować i konfrontować się z innymi. Jak wygrałam bodajże trzydziesty (!) konkurs, uświadomiłam sobie, że jednak... śpiewanie ma sens (śmiech)! Ale nie spoczęłam na laurach, podniosłam sobie poprzeczkę, brałam lekcje śpiewu i starałam się zmierzyć z najtrudniejszymi utworami z repertuaru Celine Dion. I Mariah Carey, czyli mojej ulubionej wokalistki.
To przecież bardzo trudne utwory! Uczestnicy programu "Idol" wykładali się na nich i odpadali. Jeżeli potrafi się je wykonać, to czy już
Nie, bo poziom techniczny to nie wszystko, to nadal jest tylko naśladowanie. Mnie ono przestało wystarczać, a zaczęło przeszkadzać. Stąd wzięło się pragnienie zrobienia czegoś własnego. Dlatego, kiedy nauczyłam się pierwszych funkcji na fortepianie, zaczęłam sama komponować utwory. I tak powstała moja pierwsza piosenka "Nieśmiały chłopak". Miałam wtedy 18 lat.
I śpiewałaś o historii, która ci się przydarzyła? Facecie, którego spotkałaś?
Nie, to była moja fantazja. Ale później spotkałam wielu nieśmiałych chłopaków, którzy podrywali mnie cytując tekst, że "w dzień nie jedzą, bo myślą o mnie, a w nocy nie śpią, bo są głodni" (śmiech). W tajemnicy Wam powiem, że marzę o tym, żeby kiedyś spotkać takiego nieśmiałego chłopaka! :)
Tę piosenkę znajdziemy na reedycji debiutanckiego albumu "Gosia Andrzejewicz Plus". Część z tych piosenek jest twojego autorstwa, większość to twoje teksty. Niby jesteś nową twarzą na rynku, a nie czekasz, aż ktoś ci napisze kawałki, sama tworzysz. Taka z ciebie muzyczna Zosia-Samosia, ups... Gosia-Samosia!
Melodie, a zwłaszcza teksty są formą opowiadania o tym, co dzieje się w życiu moim i znajomych, moją reakcją na różne zdarzenia, również te negatywne. Na jednym z czatów dowiedziałam się na przykład, że w przeszłości nosiłam okulary, a fan urwał mi ucho! Te bzdury zainspirowały mnie do napisania piosenki "Pozwól żyć". A co do Zosi-Samosi, to jestem nią do pewnego etapu, bo bez Artura "St0ne'a" Kamińskiego i dwóch pozostałych producentów nigdy nie zrobiłabym tej płyty! Razem tworzymy zespół, a ja mówię, w jakim kierunku chcę pójść.
Skąd czerpiesz inspiracje?
Muzyka jest moją inspiracją. Ale też życie. Rozmowy z ludźmi na czacie, w pociągu...
Nie boisz się odpowiedzialności za swoich, często nastoletnich słuchaczy?
Czuję się odpowiedzialna i to bardzo! Zwłaszcza, że dostaję dowody na to, że moje utwory pomagają im, moi fani traktują je serio - jak ja. Niedawno dowiedziałam się, że pewna dziewczyna uniknęła samobójstwa dzięki piosence "Słowa"! To niesamowite!
Ufff, zrobiło się poważnie! Pogadajmy więc o muzyce... No właśnie - to chyba raczej niemożliwe, żeby ktoś nie znał twojej muzyki, ale gdyby ktoś taki się znalazł, to czy mogłabyś mu ją opisać?
Jasne! Mój styl określiłabym jako nowoczesny, melodyjny pop z elementami r'n'b, rocka, a nawet dance'u. Bo ja lubię eksperymentować z różnymi stylami muzycznymi. Ale wspólnym mianownikiem mojej muzyki jest przede wszystkim nowoczesność i melodyjność. I autentyczność - bo wierzę w to, co śpiewam i tworzę.
Co jeszcze znajdziemy na reedycji twojej płyty?
Umieściłam na niej remiksy i "instrumentale" dla miłośników śpiewania. To prezent dla wszystkich fanów, podziękowanie za wierność, za podtrzymywanie mnie na duchu. Chciałabym pomóc młodym, zdolnym osobom, które pragną śpiewać, ale nie potrafią się wybić. Ja też miałam ciężko, ale zaistniałam, udało mi się. I teraz chciałabym podzielić się swoim sukcesem z innymi. Dlatego razem z moją firmą fonograficzną My Music i portalem Onet zorganizowałam konkurs, w którym nagrodą jest zaśpiewanie ze mną na mojej kolejnej płycie. Jeśli zwycięzca będzie naprawdę zdolny, to ma szansę wygrać kontrakt płytowy.
No to chyba nie muszę już pytać, czy "sodówka" nie uderzy ci do głowy?
Myślę że nie, bo znam siebie. Wydaje mi się, że "sodówka" to nic innego, jak odkrywanie swojego prawdziwego oblicza, tylko dlatego, że zaistniała sytuacja (sława, uznanie), dzięki której czujemy się silni i możemy być naprawdę sobą. Nie odbije mi, bo pamiętam drogę, jaką przeszłam. Wszystko co mam, osiągnęłam dzięki swojej pracy, dzięki osobom, które wierzyły we mnie i włożyły całe swoje serce w zrealizowanie moich marzeń.
Dzięki rodzinie też?
Karierę zaczęłaś od podboju internetu. Przypomnij, jak to było?
Jako debiutantka nie miałam absolutnie żadnych kontaktów, nie znałam nikogo z branży. I gdyby nie zwycięstwo w konkursie Rap-Eskadra, to nie wydałabym tej płyty. Byłabym na tym samym etapie, co dwa lata temu, kiedy moja promocja ograniczała się tylko do internetu. Teraz mam zarówno płytę, jak i cieszę się popularnością w necie. To niewiarygodne i piękne zarazem, ale moje piosenki "Słowa" i "Miłość" przesłuchało od początku roku ponad milion osób! A moi fani stworzyli o mnie już ponad tysiąc blogów!
Lubię ten kraj, bo kocham ciepło i podoba mi się język włoski, którego się nauczyłam płynnie w pół roku! Gdy wyjechałam na dwutygodniowy kurs do Florencji, to poznałam Goffredo Orlandi, który usłyszał jak śpiewam i zaproponował mi współpracę przy tworzeniu utworów na moją płytę.
na tym juz kacze i prosze piszcie komentarze!!!!!!!!!!!!!1bo sie obraze niewidze pod ostatnimi notkami zadnych komentarzy:(:(mam nadzieje ze to sie zmieni inaczej bede musiala go usunac:(





na dzis to tyle 
Zespół US5 sklada sie z 5 przystojnych chlopakow ,ktorzy spiewaja piosenki o milosci i nietylko!Ich wielkimi utworami sa:










!!!











![]()
Ksiega Gosci
dodaj // zobacz
wpisów 0
_____________________
Linki
Odwiedziło mnie
1944 osób